Do niecodziennego zdarzenia doszło w nocy z 3 na 4 maja na parkingu przy ulicy Kartuskiej 22/24. Około godziny 1:30 na parking wjechała laweta z doszczętnie spalonym samochodem i rozpoczęła rozładunek wraku, robiąc przy tym sporo hałasu. Mieszkańcy sąsiadującego z parkingiem bloku zaniepokojeni tą sytuacją próbowali bezskutecznie dodzwonić się na Policję...

Ostatecznie zaalarmowali mieszkającego w pobliżu radnego Kacpra Kłącza, który niezwłocznie udał się na miejsce zdarzenia. Radny Kłącz, otrzymał od kierowcy lawety wyjaśnienie, że samochód zostaje tu „zaparkowany” chwilowo i niebawem zostanie zabrany przez właściciela, który odwiezie go do warsztatu. W międzyczasie pojawił się patrol Policji, który po krótkiej rozmowie z laweciarzem odjechał. Radny próbował dzisiaj skontaktować się z komisariatem na Siedlcach, celem ustalenia szczegółów sprawy, niestety nie otrzymał żadnych konkretnych informacji. Sprawą zainteresujemy dzielnicowego odpowiedzialnego za ten rewir oraz Straż Miejską. Miejmy nadzieję, że wrak zostanie szybko zabrany a teren uprzątnięty. Po południu na miejscu zdarzenia spotkali się radni Andrzej Nawara, Wojciech Widzicki, Kacper Kłącz i Mirosław Koźbiał, którzy będą pilnowali, żeby sprawa została należycie wyjaśniona.

Mirosław Koźbiał

Rada Dzielnicy Siedlce

fot. Mirosław Koźbiał