Długo wyczekiwany remont ul. Goszczyńskiego powoli dobiega końca. Niestety, część mieszkańców jest rozczarowana efektami dotychczasowych prac. Przypomnijmy, w ramach prowadzonej inwestycji przewidziano wykonanie brakujących odcinków chodnika, remont odcinków istniejących, regulację niwelety krawężników oraz przebrukowanie pasów nawierzchni wzdłuż krawężnika, w celu poprawy stanu technicznego oraz bezpieczeństwa użytkowników. Wartość prac oszacowano na 416 tys. zł...

Do Rady Dzielnicy zgłosili się przedstawiciele mieszkańców bloków 15 i 17, panowie Włodzimierz Wylamowski i Radosław Szumiło, którzy są zmartwieni brakiem chodnika po wschodniej stronie ulicy. W prawdzie wykonano jego fragment bezpośrednio przed budynkami ich wspólnoty, niestety nie łączy się on z chodnikiem biegnącym od ul. Kartuskiej do wysokości posesji nr 11. Z mieszkańcami spotkali się radni Mirosław Koźbiał i Kacper Kłącz z Komisji Infrastruktury, żeby omówić sprawę na miejscu. W trakcie wizyty gospodarczej spontanicznie podchodzili inni mieszkańcy, którzy również zgłaszali swoje spostrzeżenia, np.: zastępowanie oryginalnych granitowych krawężników nowymi, z gładko ciętego kamienia, czy brak wykonania jakiegokolwiek odwodnienia. Rzeczywiście, ulica nie ma podziemnej kanalizacji deszczowej. Plan remontu nie przewidział wykonania najprostszego rynsztoka, czy podniesienia krawężników, żeby utrzymać wodę w jej korycie. Mieszkańcy twierdzą, że w czasie ulew całą szerokością ulicy spływa strumień wody z Tarasów i z nowego osiedla w górnej części ul. Goszczyńskiego, które jest  intensywnie zabetonowane, przez co zaniknęła naturalna retencja. Pominięcie odwodnienia nasuwa przypuszczenie, że projektant nie pokusił się o wizytę w terenie i prawdopodobnie wykonał projekt zza biurka, posiłkując się jedynie mapami i zdjęciami dostępnymi w Internecie.

Pan Wylamowski stara się o remont ulicy od 1991 roku i do dzisiaj uzbierał gruby skoroszyt różnych pism. Jak mówi, „jego petycje nie zostały uwzględnione, przez co inwestycja zostanie wykonana ładnie pod kątem wizualnym, lecz będzie pozbawiona walorów praktycznych i użytkowych”.

Komisja Infrastruktury zwróciła się z prośbą do Wydziału Projektów Inwestycyjnych Urzędu Miejskiego w Gdańsku o sporządzenie korekty planów i przydział środków finansowych na wykonanie około 50 mb. chodnika, w ramach prowadzonych aktualnie prac. Sprawę zgłoszono również do radnego miejskiego pana Piotra Gierszewskiego, mieszkańcy liczą na jego wsparcie w rozwiązaniu problemu. Równolegle radni wystosowali apel do DRMG i GIWK w Gdańsku o zachowanie przedwojennego włazu studzienki kanalizacyjnej. Wcześniej, przy remontach innych ulic, Rada niejednokrotnie apelowała do urzędników o zachowanie tego typu zabytków na swoim miejscu. Dotychczas nasze prośby nie zostawały uwzględniane, oby tym razem było inaczej.

Mirosław Koźbiał

Rada Dzielnicy Siedlce

fot. Mirosław Koźbiał